inne oferta/działania organizacja planowanie poza sceną recenzja Teatr wydarzenia zarządzanie

Opera w fabryce

16 sierpnia 2021

Wyobraź sobie, że jesteś prezesem dużej fabryki z branży metalurgicznej i pewnego dnia zjawiają się u Ciebie nieznane Ci osoby z następującą propozycją:

– Dzień dobry, jesteśmy organizatorami festiwalu muzycznego, chcielibyśmy w Pana fabryce wystawić operę, która porusza temat anoreksji wśród mężczyzn. Będziemy potrzebować też Pana pracowników, bo wystawienie, według koncepcji reżysera, będzie wymagać efektów specjalnych w postaci fontanny iskier tworzonej przez pracujących spawaczy. Do tego potrzebujemy tygodnia prób, bo to będzie premiera.

Brzmi dość fantastycznie, prawda?

Dla sześciu dyrektorów fabryk, owszem. Ale trafiliśmy na siódmego, który powiedział – „Zgoda”!

 

To nie jest opowieść z cyklu „co by było, gdyby”, tylko autentyczna tegoroczna historia z Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy. To wydarzenie o dość ugruntowanej pozycji i dzięki temu może sobie pozwolić na poszukiwania i wyjście poza schemat. A te poszukiwania są na szeroką skalę, bo Festiwal Bachowski to w głównym nurcie celebracja muzyki dawnej na instrumentach historycznych. Centrum dowodzenia jest Kościół Pokoju, zabytek wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, ale wiele koncertów odbywa się również w ościennych miejscowościach, małych wioskach – kluczem doboru jest wyjątkowość miejsca, urokliwość zabytków, czar przyrody. Muzyką klasyczną oswajane są też nietypowe miejsca w przestrzeni miejskiej, np. dworzec kolejowy, wieża ratuszowa czy dawny młyn.

Ale fabryka? Do tego czynna? Gdzie wystawione będzie dzieło żyjącego kompozytora, do tego poruszające tak progresywny temat? Tego jeszcze nie było.

 

Prezes fabryki powiedział „tak”, podarował przestrzeń na spektakl i próby, pracownicy zrobili demonstrację sposobów spawania, aby wybrać ten najbardziej widowiskowy (serio!), do użytku dostaliśmy także suwnicę i podnośnik do oświetlenia hali z zewnątrz, oczywiście z obsługującymi te urządzenia pracownikami.

 

Teraz o samym projekcie. „Comfort Starving” to opera-monodram napisana i skomponowana przez Iana Bella (był na premierze), w reżyserii Krystiana Lady – miałam okazję obserwować go przy pracy podczas prób – ma niesamowite podejście do współpracowników, a ci mają do niego ogromne zaufanie, co przekłada się potem na wyjątkowe dzieło. „Comfort Starving” dotyka trudnego i mało popularnego tematu anoreksji wśród mężczyzn, choć ma on dotyczyć jednego na siedmiu mężczyzn, według badaczy.  To jednocześnie autobiograficzny coming out kompozytora.

Reżyser przywitał wchodzących w roboczym uniformie i zapowiedział, że „to będą bajki o słabych chłopcach, nie opery o Wotanach, Germontach czy Don Giovannich, ale o chłopcach heroicznych, ale w ich zmaganiach ze sobą samymi”. W hali fabrycznej, na dużej przestrzeni całość ogrywa fortepian, stanowiska spawaczy i box fabryczny, z którego pod koniec będzie się wydobywać dym. Opera-monodram: tenor z Czech Petr Nekoranec w wyczerpującej choreografii, na fortepianie William Kelley, trzecim aktorem było światło w reżyserii Aleksandra Prowalińskiego (warto zapamiętać te nazwiska).

„Comfort Starving” ma być tryptykiem.

Wracając do  fabryki, prezesa i pracowników: spora dawka abstrakcji, niepewności wizerunkowej albo wizjonerstwa. Ze strony tej firmy każdy z przydzielonych nam do współpracy pracowników był maksymalnie zaangażowany i pomocny. Na zakończenie spawacze byli przedstawieni jako część ekipy aktorskiej. Zebrali wielkie owacje od swoich kolegów z pracy, którzy przyszli ich zobaczyć.

Przedsięwzięcie było dodatkowo ryzykowne, bo nie wiedzieliśmy, jak na taką przestrzeń, temat i wykonanie zareaguje publiczność. Była ciekawość, wstrząs, wzruszenie, podążanie za bohaterem. A na koniec burza oklasków.

Czy współpraca się udała? Dla mnie było to bezdyskusyjne, gdy po zakończeniu od prezesa usłyszałam, kiedy znów coś wspólnie przygotujemy, bo on w tej hali zobaczył salę koncertową,..

 

Może ci się spodobać również...

5 komentarzy

  • Odpowiedz Joanna 16 sierpnia 2021 at 08:36

    Świetny tekst, rewelacyjny pomysł i odwaga w realizacji, do tego ukłony dla Prezesa za otwarty umysł i zaangażowanie!

    • Odpowiedz Anka 16 sierpnia 2021 at 08:52

      Dzięki serdeczne, przy takim wsparciu i entuzjazmie do tego projektu w tej chwili już wiem, ze to nie mogło się nie udać 🙂

  • Odpowiedz Antra 16 sierpnia 2021 at 13:31

    Entuzjazm zaraża. Wypuściliście nową bakterię kulturalną. Brawo WY!

  • Odpowiedz Zuzanna 17 sierpnia 2021 at 13:13

    Bardzo ciekawe, ja jeszcze chciałabym się dowiedzieć, co Twoim zdaniem spowodowało, że ten dyrektor się zgodził? Czy to tylko i wyłącznie kwestia odpowiedniej osoby? Czy chodziło o coś więcej?

    • Odpowiedz Anka 17 sierpnia 2021 at 15:35

      Na różnym etapie rozmów wchodziły różne osoby. Ktoś dobrze opowiedział pomysł, ktoś inny wszedł w momencie ustalania szkieletu projektu, kolejne osoby dopracowywały szczegóły. Ale przede wszystkim wszystkie strony „czuły” ten projekt.

    Zostaw komentarz